|
Blog > Komentarze do wpisu
Fasolka po bretońsku
Nie wiem dlaczego do tej pory nigdy nie robiłam tego dania, ale wreszcie przyszedł na to czas :-). Po konsultacjach z mamą zabrałam się za gotowanie (pierwszy raz) fasolki po bretońsku :-) Składniki: 30 dag fasoli (Jaś lub mniejsza) 1-2 cebule boczek (ilość wg uznania) kiełbasa (ilość wg uznania) koncentrat pomidorowy przyprawy: sól, pieprz, papryka, majeranek
Fasolkę wypłukać i zalać wodą w garnku na noc. Na drugi dzień gotować ją w tej samej wodzie (jeśli trzeba - uzupełnić przegotowaną wodą) do miękkości (minimum 1 godzina). Boczek pokroić , podsmażyć na patelni i dodać do garnka , cebulę pokroić w kostkę i zrumienić na patelni , dodać do garnka. Kiełbasę pokroić , podsmażyć na patelni i także wrzucić do potrawy. Dodać koncentrat pomidorowy ,zagotować , doprawić solą i pozostałymi przyprwawami wg smaku. Można dodatkowo zaprawić fasolkę mąką. czwartek, 01 października 2009, ewa-r
Komentarze
cuda.wianki
2009/10/01 09:54:45
ale mi narobilas ochoty! :-) pewnie tez wkrotce ugotuje!
2009/10/02 08:57:12
Och, jak dawno nie jadłam, a bardzo lubię taką fasolkę :) Pyszniutko wygląda u Ciebie :)
2009/10/03 13:55:32
Ja też nigdy jeszcze nie robiłam, ale to z tego względu że nie lubię po prostu fasoli. Ślubny mówi, że lubi więc chyba wreszcie skuszę na na przyrządzenie tej fasolki. Postarma się wykorzystac Twój przepis. Nie obiecuję, że będzie to w tym tygodniu, ale będzie
2009/10/05 13:47:20
No właśnie taką uwielbiam, tzn, koniecznie z boczkiem i kiełbaską:)) Aleś mi smaka narobiła:))
2009/10/07 17:42:29
No zawsze jest kiedyś ten pierwszy raz. Na wszystko. :)
A my fasolkę uwielbiamy i choć dosłownie kilka dni temu była, to oblizuję się na sam widok. :) 2009/10/16 21:47:58
Cuda.wianki - polecam :)
Majanko - dziękuję Krystyno - ja też nie robiłam, i przyszedł wreszcie na to czas :) Andziu , Atinko - :) Małgosiu - dzięki :) Siostra -no to do kuchni :-)
Gość: , hch62.internetdsl.tpnet.pl
2009/10/20 10:57:03
Wlasnie tak sobie mysle, ze ja sama tez nigdy nie robilam fasolki :) Zawsze gotuję ją mąz. Hm.. Moze czas sprobować? A jak nie to jego zanowic do ugotowania, bo juz dawno nie było. Pozdrawiam Kuchareczka
www.kucharzytrzech.blog.onet.pl 2010/01/02 09:29:55
Ja właśnie mam zamiar ugotować swoją pierwszą fasolkę po bretońsku i też będę się konsultować z mamą ;)
|
|